|
![[Under Construction]](images/undercon.gif)
| | Gdy coś Cię niepokoi:
- dziecko nie mówi, choć już mówić powinno
- kiedy je wołasz, nie reaguje, nie odwraca się
- nie słyszy szeptu
- po przejściu kuracji silnymi antybiotykami dziecko słabiej
reaguje na dźwięki, masz wrażenie, że zamyka się w sobie
- lekarze uspokajają cię, że na wszystko przyjdzie czas,
że jesteś przewrażliwiony(a)
Lepiej być przewrażliwionym, niż zbyt późno stwierdzić
niedosłuch. Im wcześniej dziecko otrzyma aparat słuchowy, tym lepsze będą
wyniki rehabilitacji.
A więc, jeżeli podejrzewasz, że dziecko źle słyszy, udaj się
do najbliższej poradni dziecięcej i poproś o skierowanie do audiologa. W każdym
mieście wojewódzkim znajduje się poradnia audiologiczna. Tam można wykonać
badania słuchu, lekarz zrobi audiogram. Tam również można otrzymać wniosek
na bezpłatne aparaty słuchowe (każde dziecko ma prawo raz na pięć lat
otrzymać nowy aparat słuchowy).
Bardzo często zdarza się, że kontakt słowny dorosłych z
dzieckiem niedosłyszącym lub głuchym jest nieudany. My nie rozumiemy dziecka,
a dziecko nie rozumie nas. Dorośli reagują niechęcią i niecierpliwością,
dziecko natomiast - wybuchem złości, obrażeniem się lub zamykaniem się w
sobie. Niewłaściwa reakcja obu stron próbujących się porozumieć wynika z
braku wzajemnego zrozumienia:
- dziecko nie wie, czego chce dorosły;
- dorosły irytuje się, że dziecko nic nie rozumie.
Aby przełamać tą barierę dziecko musi bardzo ciężko
pracować, a dorośli powinni mu w tym pomagać. Im więcej umysł i ręce
dziecka zajmiemy, tym lepszy będzie kontakt z nim w przyszłości. Musimy uczyć
dziecko obserwować, spostrzegać, słuchać, wyciągać wnioski, myśleć i mówić
- czyli próbować porozumiewać się.
Konieczne są więc:
- intensywne różnorodne zabawy na uwrażliwienie resztek słuchu
- różne dźwięki, mowa, muzyka - wyznaczamy sobie i dziecku jakiś cel w
czasie tej zabawy.
- zabawy na spostrzeganie i kojarzenie - potrzebne to będzie
do odczytywania mowy z ust.
- ćwiczenia na wzbogacenie mowy biernej (nazwy z najbliższego
otoczenia)
- ćwiczenia na mowę czynną - próby porozumienia się -
życzenie, pytanie, zdanie.
Te różnorodne ćwiczenia nauczą dziecko:
- skupienia
- gotowości słuchania, jakby zasłuchania się w sobie
- kojarzenia
- przypominania tego, co już zna
- zachowywania w pamięci nowych doświadczeń
Te elementy są nieodzowne, aby móc się porozumieć z drugim
człowiekiem. Do tego dochodzi mowa bierna i próby wyartykułowania tego, co już
ma dziecko w pamięci - a więc podstawowe słownictwo bierne.
Dziecko mówi tak jak słyszy - to znaczy - źle. Mówi
źle, ponieważ:
- brakuje mu samokontroli słuchowej
- nie zdobyło nawyku poprawnej artykulacji, czyli właściwego
układania narządów artykulacyjnych
- nie wspomagano go palcówką, fonogestami - łatwiej
zapamiętuje się ruch - brak doświadczeń dotykowych
- nie zwrócono uwagi na zjawiska towarzyszące mowie - różne
drgania, reakcje nosa, policzków, strun głosowych, warg, itp.
Ruchy rąk, gesty pomocnicze (fonogest, palcówka) utrwalają
samokontrolę. Aby dziecko mówiło poprawnie, wyraźnie - wyżej wyszczególnione
punkty należy realizować jednocześnie w szkole, w internacie i w domu -
inaczej mowa nie poprawi się pod względem artykulacyjnym. Wszyscy muszą
stawiać dziecku jednakowe wymagania artykulacyjne. Dziecko głuche lub niedosłyszące
nie rozumie, co do niego się mówi, lecz zwracając uwagę na mimikę i
zachowanie osób z otoczenia stara się zrozumieć, czego chcą one od niego.
Brak mowy u dziecka utrudnia porozumienie i także myślenie - ponieważ myślimy
słowami. Bez znajomości mowy myślenie dziecka jest prymitywne, ograniczone do
bezpośrednio widzianych i odczuwanych zjawisk i sytuacji. Często dziecko nie
może wyrazić swoich myśli z powodu braku słownictwa. Często też nie
rozumie pytań lub poleceń.
B. Szczepankowski wyjaśnia, jakie trudności dziecko
napotyka w procesie rozumienia i spełniania poleceń. Ważne tu są
"kojarzenie i domysł". Uważa on, że odbywa się to na zasadzie
rebusu, krzyżówki (część znana i część nieznana). Jak pomagać dziecku,
aby lepiej rozumiało pytania i polecenia?
temat główny - należy go rozwijać
| v
wspomagać mową pomocniczą,
naprowadzającą (wprowadzać
dodatkowe słowa znane dziecku) |
v powtarzać
kilka razy zdanie, trochę je zmieniając
| v
krążyć wokół głównego
polecenia
Są to elementy, które dziecku pomagają zrozumieć
polecenie lub zdanie.
Słownictwo dziecka jest bardzo ograniczone. To, co mówimy,
przy ubogim słownictwie naszego dziecka - jakby mu ucieka. Musimy stworzyć taką
sytuację słowną, aby dziecko opierało się na domyśle, kojarzeniu - dlatego
dodajemy elementy pomocnicze. Zdania mówionego dziecko nie uchwyci w całości.
Nie umie po jednej wypowiedzi, która dotarła zniekształcona (z powodu niedosłuchu)
skojarzyć właściwie, powiązać znane słowa. I stąd wynika problem - dziecko
nic nie rozumie.
Dlatego też mowa pisana oraz ilustracja są dla dziecka
bardziej czytelne. Kilkakrotnie czytając i patrząc na obrazek lepiej kojarzy,
myśli i tworzy całość. Unika też dodatkowej trudności - mowa pisana, w
przeciwnieństwie do słyszanej, dociera do dziecka bez zniekształceń.
Od słownictwa ograniczonego, dotyczącego najbliższego
otoczenia, przechodzimy do pytań, życzeń, zdań w różnych codziennych
sytuacjach. Jeżeli wprowadzamy nowe słowa, warto umieścić je (najlepiej wraz
z rysunkiem) w widocznym miejscu mieszkania. Słów tych należy używać
wielokrotnie w różnych zdaniach, pytaniach, przeczeniach. Dziecko musi się
"opatrzyć" i osłuchać, aby nowe słowa zarejestrować w pamięci, a
potem przypomnieć, skojarzyć i powiązać. To jest droga do wzbogacania słownictwa
i rozumienia innych. Jeśli nie będziemy jej realizować, dziecko dalej nie będzie
nic rozumieć, a język mówiony pozostanie dla niego językiem obcym z
poznanymi tylko pojedynczymi słowami i z lukami w słownictwie.
B. Szczepankowski uważa, że oczy pomagają słyszeć,
rozumieć i mówić, ale by tak było, nasze dzieci muszą pokonać daleką i pełną
trudności drogę:
- nauczyć się skupienia, koncentracji, spostrzegawczości
- rejestrować w pamięci ruchy narządów artykulacyjnych,
słowa znane i nowe
- wiązać i kojarzyć w logiczną całość oderwane
elementy
- odwoływać się do bogatych minionych doświadczeń
artykulacyjnych i słownikowych zachowanych w pamięci
- tworzyć mowę zrozumiałą dla otoczenia
Jeżeli pomożemy dziecku śmiało iść po tej drodze, będzie
w jego głowie mniej krzyżówek i rebusów, a więcej spontanicznego kontaktu słownego
z otoczeniem.
Maria Hajdul
- specjalista logopeda
|