Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy

 dla Dzieci Słabo Słyszących 

 im. Juliana Tuwima 

 w Szczecinie

Porady Marii Hajdul   

[Under Construction]

Do góry

 

Gdy coś Cię niepokoi:
  • dziecko nie mówi, choć już mówić powinno
  • kiedy je wołasz, nie reaguje, nie odwraca się
  • nie słyszy szeptu
  • po przejściu kuracji silnymi antybiotykami dziecko słabiej reaguje na dźwięki, masz wrażenie, że zamyka się w sobie
  • lekarze uspokajają cię, że na wszystko przyjdzie czas, że jesteś przewrażliwiony(a)
Lepiej być przewrażliwionym, niż zbyt późno stwierdzić niedosłuch. Im wcześniej dziecko otrzyma aparat słuchowy, tym lepsze będą wyniki rehabilitacji.
A więc, jeżeli podejrzewasz, że dziecko źle słyszy, udaj się do najbliższej poradni dziecięcej i poproś o skierowanie do audiologa. W każdym mieście wojewódzkim znajduje się poradnia audiologiczna. Tam można wykonać badania słuchu, lekarz zrobi audiogram. Tam również można otrzymać wniosek na bezpłatne aparaty słuchowe (każde dziecko ma prawo raz na pięć lat otrzymać nowy aparat słuchowy).

 

Bardzo często zdarza się, że kontakt słowny dorosłych z dzieckiem niedosłyszącym lub głuchym jest nieudany. My nie rozumiemy dziecka, a dziecko nie rozumie nas. Dorośli reagują niechęcią i niecierpliwością, dziecko natomiast - wybuchem złości, obrażeniem się lub zamykaniem się w sobie. Niewłaściwa reakcja obu stron próbujących się porozumieć wynika z braku wzajemnego zrozumienia:  

  • dziecko nie wie, czego chce dorosły;
  • dorosły irytuje się, że dziecko nic nie rozumie.
Aby przełamać tą barierę dziecko musi bardzo ciężko pracować, a dorośli powinni mu w tym pomagać. Im więcej umysł i ręce dziecka zajmiemy, tym lepszy będzie kontakt z nim w przyszłości. Musimy uczyć dziecko obserwować, spostrzegać, słuchać, wyciągać wnioski, myśleć i mówić - czyli próbować porozumiewać się.  

Konieczne są więc:  

  • intensywne różnorodne zabawy na uwrażliwienie resztek słuchu - różne dźwięki, mowa, muzyka - wyznaczamy sobie i dziecku jakiś cel w czasie tej zabawy.
  • zabawy na spostrzeganie i kojarzenie - potrzebne to będzie do odczytywania mowy z ust.
  • ćwiczenia na wzbogacenie mowy biernej (nazwy z najbliższego otoczenia)
  • ćwiczenia na mowę czynną - próby porozumienia się - życzenie, pytanie, zdanie.
Te różnorodne ćwiczenia nauczą dziecko:  
  • skupienia 
  • gotowości słuchania, jakby zasłuchania się w sobie 
  • kojarzenia 
  • przypominania tego, co już zna 
  • zachowywania w pamięci nowych doświadczeń 
Te elementy są nieodzowne, aby móc się porozumieć z drugim człowiekiem. Do tego dochodzi mowa bierna i próby wyartykułowania tego, co już ma dziecko w pamięci - a więc podstawowe słownictwo bierne.  
Dziecko mówi tak jak słyszy - to znaczy - źle. Mówi źle, ponieważ:  
  • brakuje mu samokontroli słuchowej
  • nie zdobyło nawyku poprawnej artykulacji, czyli właściwego układania narządów artykulacyjnych 
  • nie wspomagano go palcówką, fonogestami - łatwiej zapamiętuje się ruch - brak doświadczeń dotykowych 
  • nie zwrócono uwagi na zjawiska towarzyszące mowie - różne drgania, reakcje nosa, policzków, strun głosowych, warg, itp. 
Ruchy rąk, gesty pomocnicze (fonogest, palcówka) utrwalają samokontrolę. Aby dziecko mówiło poprawnie, wyraźnie - wyżej wyszczególnione punkty należy realizować jednocześnie w szkole, w internacie i w domu - inaczej mowa nie poprawi się pod względem artykulacyjnym. Wszyscy muszą stawiać dziecku jednakowe wymagania artykulacyjne. Dziecko głuche lub niedosłyszące nie rozumie, co do niego się mówi, lecz zwracając uwagę na mimikę i zachowanie osób z otoczenia stara się zrozumieć, czego chcą one od niego. Brak mowy u dziecka utrudnia porozumienie i także myślenie - ponieważ myślimy słowami. Bez znajomości mowy myślenie dziecka jest prymitywne, ograniczone do bezpośrednio widzianych i odczuwanych zjawisk i sytuacji. Często dziecko nie może wyrazić swoich myśli z powodu braku słownictwa. Często też nie rozumie pytań lub poleceń.  

B. Szczepankowski wyjaśnia, jakie trudności dziecko napotyka w procesie rozumienia i spełniania poleceń. Ważne tu są "kojarzenie i domysł". Uważa on, że odbywa się to na zasadzie rebusu, krzyżówki (część znana i część nieznana). Jak pomagać dziecku, aby lepiej rozumiało pytania i polecenia?  
 

temat główny - należy go rozwijać 
 
|
v
 
wspomagać mową pomocniczą, naprowadzającą 
(wprowadzać dodatkowe słowa znane dziecku) 
 
|
v
 
powtarzać kilka razy zdanie, trochę je zmieniając 
 
|
v
 
krążyć wokół głównego polecenia 

Są to elementy, które dziecku pomagają zrozumieć polecenie lub zdanie.  

Słownictwo dziecka jest bardzo ograniczone. To, co mówimy, przy ubogim słownictwie naszego dziecka - jakby mu ucieka. Musimy stworzyć taką sytuację słowną, aby dziecko opierało się na domyśle, kojarzeniu - dlatego dodajemy elementy pomocnicze. Zdania mówionego dziecko nie uchwyci w całości. Nie umie po jednej wypowiedzi, która dotarła zniekształcona (z powodu niedosłuchu) skojarzyć właściwie, powiązać znane słowa. I stąd wynika problem - dziecko nic nie rozumie.  

Dlatego też mowa pisana oraz ilustracja są dla dziecka bardziej czytelne. Kilkakrotnie czytając i patrząc na obrazek lepiej kojarzy, myśli i tworzy całość. Unika też dodatkowej trudności - mowa pisana, w przeciwnieństwie do słyszanej, dociera do dziecka bez zniekształceń.  

Od słownictwa ograniczonego, dotyczącego najbliższego otoczenia, przechodzimy do pytań, życzeń, zdań w różnych codziennych sytuacjach. Jeżeli wprowadzamy nowe słowa, warto umieścić je (najlepiej wraz z rysunkiem) w widocznym miejscu mieszkania. Słów tych należy używać wielokrotnie w różnych zdaniach, pytaniach, przeczeniach. Dziecko musi się "opatrzyć" i osłuchać, aby nowe słowa zarejestrować w pamięci, a potem przypomnieć, skojarzyć i powiązać. To jest droga do wzbogacania słownictwa i rozumienia innych. Jeśli nie będziemy jej realizować, dziecko dalej nie będzie nic rozumieć, a język mówiony pozostanie dla niego językiem obcym z poznanymi tylko pojedynczymi słowami i z lukami w słownictwie.  

B. Szczepankowski uważa, że oczy pomagają słyszeć, rozumieć i mówić, ale by tak było, nasze dzieci muszą pokonać daleką i pełną trudności drogę:  

  • nauczyć się skupienia, koncentracji, spostrzegawczości 
  • rejestrować w pamięci ruchy narządów artykulacyjnych, słowa znane i nowe 
  • wiązać i kojarzyć w logiczną całość oderwane elementy 
  • odwoływać się do bogatych minionych doświadczeń artykulacyjnych i słownikowych zachowanych w pamięci 
  • tworzyć mowę zrozumiałą dla otoczenia 
Jeżeli pomożemy dziecku śmiało iść po tej drodze, będzie w jego głowie mniej krzyżówek i rebusów, a więcej spontanicznego kontaktu słownego z otoczeniem.  
 

Maria Hajdul 
- specjalista logopeda

 

 

Prosimy o przesyłanie informacji i uwag na temat strony na adres: webmaster.sosw@wp.pl  
Ostatnia modyfikacja: 05 czerwca 2009